Kolejny powrót
kwiecień 23, 2008
Witam.
Znowu chwilę nie patrzyłem i uciekły 2 tygodnie niepisania. Jeśli ktokolwiek jest ciekaw co się dzieje, to muszę tę osobę lekko zmartwić, bo właściwie niewiele.
Z przedwczoraj: Gotujemy! Pieczona papryka nadziana brokułami
Prosta sprawa, potrzebujemy papryki (kilka sztuk), jeden brokuł, szczypior, ser topiony i ostrą paprykę w torebce. Brokuła trzeba obgotować, wyjąć z wody, pokroić na drobne (ok. 1-2cm) kawałki. Tę drobnicę mieszamy z posiekanym szczypiorem i doprawiamy papryką ostrrrą.
Zwykłą paprykę robimy tak, że odcinamy górną część i drążymy – w ten sposób mamy elegancki, paprykowy pojemnik. Wbijamy mieszankę brokułową do papryki, na wierzch ser i zamykamy paprykowy pojemnik paprykowym wieczkiem. Do piekarnika 180st. 20 minut. I smacznego.
Z wczoraj: graliśmy znowu w czwórkach siatkarskich na ursynowie, troszkę wygraliśmy, troszkę łomotu zebraliśmy, a w efekcie zagramy w finale grupy E. Nie pytajcie mnie która to grupa w hierarchii rozgrywek
Znowu z wczoraj: kolosy się przekładają, prezentacje też, czyli pewnie będę miał przyszły tydzień wolny od uczelni
Z dziś rano: waga mi chyba się popsuła
Tyle niusów póki co, jak to się mówi u mnie na osiedlu, w taczu





Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed