Małżon

Wrzesień 15, 2009

Czyli ja. Fotki na blogu będą później (i nie mojego autorstwa, lecz Mariusza).

Wszystko poszło fantastycznie. Nie było wpadek, lipy i wtop.

Wielkie dzięki dla naszych rodziców za pomoc i organizację, a dla mojej małżonki za to, że wytrzymuje ciągle ze mną ;)

Miłego!

Odezwę się, jak wrócimy z honejmuna.

Entry Filed under: Worek. .

Leave a Comment

Required

Required, hidden

Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Sznurki

Ostatnie z twittera

Ostatnie z flikra

Staróweczka zimowo

Skwerek

Panoramka ?

Lampka nocna

Najlepsza fajka wodna na świecie

More Photos

Archiwa

Kategorie

Dieta Foto Kuchenne Sportowe Worek

Metka