Posts filed under 'Sportowe'

Koszowe popołudnie w słońcu i Raszynie

Korzystając z niezwykle udanej pogody żeśmy się wybili na asfaltowe boisko. Dziewczęta zaległy sobie na kocyku obok, a my z Marcinem zajeliśmy miejsca na placu gry. Kiedys jak byłem młody i czarny to skakałem wysoko i grałem w to nawet dobrze, ale teraz niestety zostało mi tylko robienie zdjęć innym wymiataczom ;)

Na przykład takie coś:

albo:

a więcej na flikrze (http://www.flickr.com/photos/tomekl/)

2 comments Czerwiec 11, 2009

Bolesna Prawda

Oto ona. Gramy w piłkę. W prawdziwej lidze. Z prawdziwymi przeciwnikami. Skończyła się runda jesienna, zaczynamy rundę rewanżową. Chyba skończył się czas pobierania surowych lekcji i płacenia frycowego w postaci porażek w stylu 0:9. Koniec czasu debiutantów. I wobec wątpliwej kwestii podejścia sponsora do drużyny, zmieniamy nazwę.

Bolesna Prawda.

Od tej pory nasi przeciwnicy będą co tydzień ją poznawać.

PS. A mogliśmy się nazywać AS Roma(n) ;)

9 comments Grudzień 13, 2008

Środa

Mam zakwasy. Głównie dlatego, że trzymam się planu. I jutro też!

No i pięknie. Mój organizm zdecydował się wyspać, zamiast iść na siłkę. Nic to. W piątek nadrobię. W piątek, bo jutro mam kolokwium, więc raczej umysł będę wytężał, a nie muskuły.

Jutro w ogóle pierwszy mecz finałów NBA. My blood runs purple and gold. Będzie seria jak w latach 80tych. Miodzio. :)

Miłego dnia.

2 comments Czerwiec 4, 2008

Przedeurowo

Zagraliśmy z Danią. 1:1. Żuraw karnego nie strzelił. :)

Nasi średnio-różnie. Może jakoś to będzie. Ja tam jestem optymistą. Przynajmniej Krzynek, Ebi i Roger okej. A reszta jakoś nadgoni…

Wczoraj było pekinowo mocno, bo i siatkarze i szczypiorniści wygrali turnieje kwalifikacyjne do igrzysk. Czyli w Pekinie będzie mocno jeśli chodzi o sporty drużynowe. :)

A w ogóle to w ramach czerwcowego planu pierwszy kroczek został zrobiony. Jeszcze zylion i będzie orajt ;)

Add comment Czerwiec 2, 2008

Jestem Rodżer…

…z Polski. :)

No i po meczu z Albanią. Dobre wiadomości są takie:

* nasi wygrali
* nasi grali zylion razy lepiej niż z Macedonią
* wreszcie jakiś napastnik strzelił bramkę z gry
* ładnie zagrał Wawrzyniak, a Sagan walczył, Wasyl jak zwykle okej
* Lewy – król środka

Teraz kilka gorszych wiadomości:

* Rodżejro Guerreiro troszkę zagubiony – kilka ładnych zagrań, ale większość czasu go nie było widać
* bramkę strzelił Żurawski (a w niego nieustająco nie wierzę niestety)
* nasi ciągle nie potrafią narzucić rywalom swojego stylu gry
* Darek D. ciągle jest faworytem Leo do gry w środku (wtf???)

O kontuzji Łobo się nie wypowiadam, bo niby szkoda chłopaka, ale na skrzydłach optymalnie będzie inaczej.

Skład na Niemcy widzę taki:

B – Boruc

PO – Wasyl
O – Bąk (sic! – ciągle nie ma lepszego)
O – Żewłakow
LO – Wawrzyniak (chyba on jednak)

PP – Kuba (o ile zdrowy, jak nie to Smolarek)
DP – Lewy
OP – Rodżejro
LP – Krzynek

CN – Smolarek (jak nie to Żuraw)
N – Sagan

I jedziemy…

1 comment Maj 28, 2008


Sznurki

Ostatnie z twittera

Ostatnie z flikra

Staróweczka zimowo

Skwerek

Panoramka ?

Lampka nocna

Najlepsza fajka wodna na świecie

More Photos

Archiwa

Kategorie

Dieta Foto Kuchenne Sportowe Worek

Metka